Główna Charcik Włoski Moje charciki Hodowla Handmade Teksty O mnie O Nas Kontakt

Sangue Azzurro

it all revolves around the italian sighthounds

Współwłasność

charciki włoskie

Przyszli nabywcy obawiają się jej czasem, nie wiedząc z czym wiąże się umowa współwłasności. Niesłusznie, bo współwłasności są bardzo różne, a umowy bezpieczne i skonstruowane tak, by jednej i drugiej stronie żyło się dobrze, a dobro psa było zabezpieczone najlepiej jak się da.

Moja hodowla jest pod opieką Kancelarii Prawa Kynologicznego oraz prawniczki Joanna Szpiega-Bzdoń (Kynologia i prawo). Umowy są sprzyjające dla obu stron, a nie tylko zabezpieczające interes hodowcy.

Czasami zdarza się w hodowlach, że rodzi się z danego krycia wybitne szczenie, a na dodatek ze skojarzenia zagranicznego, przy czym hodowca nie ma już miejsca w hodowli na zostawienie sobie kolejnego samczyka. Stąd są właśnie pomysły na współwłasność psa, aby zabezpieczyć dobrze geny, na których hodowcy zależy i zabezpieczyć przyszłość psa i jakość jego życia w rodzinie, gdzie będzie oczkiem w głowie swoich ludzi. Prawda jest taka, że samczyki nie mają łatwego życia w hodowlach, gdzie jest dużo suczek, które mają nawet do dwóch razy w roku cieczkę. Pieski trzeba separować, a samczyki często chudną podczas tych 3 tygodni, nie jedzą i często nie piją. Z pewnością to bardzo wygodny układ dla hodowcy, idealny dla samczyka, a być może dogodny dla osoby, której nie stać na tak drogiego psa, a której zależy aby żyć u boku pięknego jakościowego zwierzęcia, którego nie jest w stanie nabyć w drodze umów kupna-sprzedaży.

To pewne tabu, ale prawda jest taka, że sprzedawane są najczęściej pieski, które nie rokują wystawowo, z pewnymi drobnymi wadami, za małe, albo za wysokie by włączyć je w plan hodowlany, albo po prostu nie spełniające oczekiwań hodowcy. Wielkim szczęściem jest jeśli w miocie urodzi się choć jedno wybitne szczenie! Dlatego piesek, który sprzedawany jest na współwłasność, jest psem wyjątkowo wartościowym dla hodowcy, a rodzinie, do której szczenię trafia hodowca musi bardzo ufać.

charciki włoskie czarne

Współwłasność u mnie wygląda następująco: to ja opłacam badania genetyczne i kliniczne psa przeznaczonego do dalszej hodowli. Ja opłacam treningi, handlerów oraz opłaty za wystawy, jak i transport i hotel. Przyjeżdżam po psa, oraz odwożę go po wystawie czy udanym kryciu z powrotem do współwłaściciela. Dzielę się ze współwłaścicielem wynagrodzeniem z kryć reproduktorem.

Dzięki współwłasności możesz nabyć z mojej hodowli dużo taniej wartościowego psa o potencjale wystawowym, który normalnie na pewno nie trafiłby do puli szczeniąt na sprzedaż.

Jeśli boisz się takiego układu, zawsze mogę skontaktować Cię ze współwłaścicielami naszych szczeniąt, dowiesz się od nich jak to wygląda w praktyce.

Uważam, że moje umowy są bardzo dobrze skonstruowane, sprawiedliwe i bezpieczne, a współwłaściciele mogą liczyć 24h na moje wsparcie i rady, pomoc w każdej sytuacji i oczywiście darmowy hotel/pobyt podczas wakacji i innych wyjazdów. Myślę, że każdy z nich potwierdzi, że to dobry układ i go nie żałuje.

Dzięki współwłasności mogę mieć zabezpieczone dobre geny, z których korzystam później w swoim planie hodowlanym i pewność, że pies jest oczkiem w głowie, kochanym, jedynym psem, maskotką i członkiem rodziny. W zasadzie jedyne czego wymagam to BEZINTERESOWNEJ miłości do charcika.

Na temat współwłasności dowiesz się więcej dzwoniąc do mnie, albo odwiedzając hodowlę osobiście. Na miejscu też dostaniesz do przeczytania umowę współwłasności i poznasz moje stadko charcików oraz mnie :)

Serdecznie zapraszam
Małgorzata

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij