"Uszko" - Jeremiuszka. Zupełnie nie wiem co mam zrobić z tym cudaczkiem. Nie jest jakąś pięknością, wygląda jak bohaterka kreskówek a mimo to tak bardzo ją pokochałam! To taka moja ulubienica, cudaczek. To zupełnie jak w życiu między ludźmi - kochamy nie "za coś", z jakiegoś powodu. Kochamy i nie wiemy czemu, nie ma żadnego racjonalnego argumentu na to. I czasem tak jest z pieskami. Wołamy na nią Uszko, albo Jeremiuszka ( od Jeremiaszek). Uszko jest niezwykła, magiczna, ma kapitalny charakter. Ciężko ją opisać, bo ona trochę się wymyka opisom. Na pewno jest niezwykle inteligentna i wrażliwa. To ten typ co długo milczy i obserwuje, ale jak już otworzy usta to każdemu w pięty wejdzie
Bystre Uszko! Mądralek i obserwator. Obiecałam sobie już lata temu, że nie będę zostawiać do hodowli psów wybierając sercem....to zgubne, wówczas miałabym psy hodowlane od sasa do lasa. A tak przez z góry ustanowione kryteria selekcji hodowlanej, mogę utrzymać latami pewien typ charcika Sangue Azzurro. Uszko jest kochana i niezwykła dla mnie, ale jest za wrażliwa, aby mieszkać w tak dużej hodowli jak moja. Ona potrafi godzinami patrzeć się w oczy z taką miłością..i oddaniem....że aż zawstydza, aż serce mi pęka, że nie mogę jej tulić dzień i noc. Więc postanowione! Szukam dla Jeremiaszki domu, gdzie właściciele dokładnie takiej szukają - bystrej jak brzytwa, ale z pergaminową duszą, a zarazem odważną. Jest wyjątkowa, "kmini" mówiąc młodzieżowym slangiem non stop i "łypie" tymi mądrymi ślipkami tak, że można się zawstydzić!
Mówię jej codziennie:: "Byle komu Cię nie oddam. Tam gdzieś jest twój człowiek Uszko, pojawi się, poczekamy sobie spokojnie."











