
Poniższy wpis powstał prawie rok temu, 1 stycznia 2025, dzień po zabawie sylwestrowej, gdzie od rana post za postem wyskakiwały rozpaczliwe wpisy na Facebooku w temacie zaginionych chartów. Od rana popijając kawę czytałam te ogłoszenia i przecierałam ze zdumienia oczy…jakim cudem ktoś wieczorem wyszedł na osiedle z charcikiem nie tylko bez smyczy i obroży, ale i bez ubranka? Czy ten spacer naprawdę był koniecznością? Dlaczego charciarze tak często są niefrasobliwi, nie chcąc napisać głupi? Dlaczego często puszczają swoje charty luzem w mieście przechwalając się ich posłuszeństwem i chodzeniem przy nodze na niewidzialnej smyczy? Komu te bzdury są potrzebne?
Czy naprawdę musiałeś wyjść na schody przed dom ze swoim trzy i pół kilogramowym pieskiem, gołym, bez ubranka, aby z nim podziwiać piękno wystrzałów? Czy musiał tak tragicznie zginąć uciekając w ciemność i huk i nigdy nie wracając?
Dziś Nowy Rok i króciutki wpis w formie poradnika. Jakiś czas temu wpadłam na pomysł, aby stworzyć zakładkę, do której będą trafiać krótkie, ale ważne i przydatne wpisy. Jest ona na naszej stronie od kilku lat w górnej belce z menu „Charcik włoski info”> „Mam charcika i co dalej?”.
Nie każdy wpis musi być od razu długim artykułem pełnym zdjęć. Są tematy, które można omówić w skrócie, a że od lat wracacie Państwo do nas z informacją zwrotną, że nasze wpisy są bardzo pomocne, zawierające wiele przykładów z życia i pisane przystępnym językiem, z pewnością będę dalej je tworzyć i roboczo nazwałam je „Mini wykłady o maxi sprawach” - za przykładem Leszka Kołakowskiego, którego małymi, ale esencjonalnymi filozoficznymi książeczkami zaczytywałam się jako studentka.
Jak przetrwać Sylwestra z naszym charcikiem?
Co możemy zrobić, aby ten ważny dzień i noc były komfortowe i bezpieczne dla nas i psa?
W moim stadzie mam wiele psów, na których wystrzały nie robią żadnego wrażenia, a nawet suczki, które z zaciekawieniem siadają na parapecie okna i obserwują głośne widowisko za oknem. Mam jednak w stadzie starszego dziesięcioletniego psa, który od zawsze panicznie boi się sylwestrowych wystrzałów, jego źrenice się powiększają, miota się on próbując wcisnąć się gdzieś pod meble, dosłownie. Nie raz na przestrzeni tych lat zdarzyło się, że Azu ( drugie jego pieszczotliwe imię to Słoninka) próbował w panice wciskać się pod kanapę, czy komodę, spod której bardzo ciężko było go wyciągnąć tak potrafił się zaklinować.
Nie stosuję u swoich charcików środków uspokajających tego dnia, od lat parę dni przed tą nocą puszczam im w domu z You Tuba wystrzały huku fajerwerków, mówiąc spokojnym głosem „Wszystko ok” i głaszcząc szczególnie młode psy, które jeszcze nie znają tych odgłosów. Dla charcika włoskiego każde pierwsze radykalne doświadczenie jest trudne, ale w większości przypadków za drugim i trzecim razem boją się już danej sytuacji znacznie mniej, zwyczajnie mając „ją oswojoną” w małej charcikowej główce :)
Mimo dość odważnych i „ogarniętych” psów w moim stadzie, tego dnia jestem szczególnie ostrożna, a od samego rana każda godzina dnia jest szczelnie zaplanowana. Dla mnie podstawą tego dnia są dwie serie spacerów od rana z dwoma różnymi grupkami psów w różnym wieku i o różnym zapotrzebowaniu na ruch i teren. Okolica, w której mieszkamy szcześliwie obfita jest w bezkresne pola i łąki niecałe 10 km od domu i właśnie tam zabieramy nasze charciki tego dnia rano - w teren im dobrze i codziennie znany, gdzie od rana mogą się swobodnie wybiegać, wymęczyć, a ich potrzeba na bodźce i ruch tego dnia zostaje bardzo intensywnie zrealizowana już w porannych porach dnia. Zazwyczaj w godzinach porannych na wsi i peryferiach miast jest cisza i nie ma oznak tego zbliżającego się szaleństwa czy próbnych wystrzałów.
Posiłki dla charcika w Sylwestra
Ważne jest, aby nie przedobrzyć z posiłkami tego dnia. Ten dzień nie musi być postny, ale ważne, żeby psów tego dnia nie przekarmiać, a wręcz sugerowałabym skończyć karmienie do godziny 15:00 najpóźniej tego dnia. My karmimy psy rano gotowanym mięsem (chudą piersią kurczaka), a po południu dajemy wszystkim psie elektrolity w mięsnej zupie ( czyli zblendowana blenderem zawartość puszki mięsnej połączona z wodą na gęstą zupkę). Odradzamy tego dnia podawać karmę suchą, ponieważ zapotrzebowanie na wodę i picie wody jest wtedy większe i automatycznie pies będzie więcej sikał.
Czy stosować środku uspokajające?
Uważam, że nie. Puszczanie głośnych wystrzałów kilka dni przed sylwestrem z You Tube, albo od rana 31 grudnia wystarczy, żeby nieco oswoić je przed tym hałasem. Jedynym psem w naszym stadzie, który potrzebuje mocnego wsparcia jest wspomniany wyżej Słonina. Jego po południu już dość mocno obwiązujemy opaskami elastycznymi dla ludzi z apteki, jak mumię :) Ale tylko w okolicach klatki piersiowej i szyjki. Obwiązanie w ten sposób psa, który panicznie boi się wystrzałów, niezwykle łagodzi stres i daje poczucie „schronienia”. Opaski elastyczne wykorzystywane do usztywniania stawów u ludzi sprawdzają się idealnie dla charcika w sylwestrową noc. Są mięciutkie i bardzo elastyczne. Pieska można dodatkowo ubrać w ciepły sweterek z wełny, czy milutką bluzę, a Słonina ląduje do swojej meblo-klatki, gdzie ma śpiworek do spania i miskę z wodą przykręconą śrubami do prętów. Widać po jego minie błogość i poczucie bezpieczeństwa kiedy tak obwiązany ląduje w swojej „komnatce”.
powyższa ilustracja została pobrana ze strony Facebookowej Dog's Way - Szkolenie psów z Wrocławia. Doskonała instrukcja ilustrująca jak samodzielnie zrobić kamizelkę przeciwlękową dla swojego charcika
Słoninka i młode psy (7-9 miesięczne), które nie znają jeszcze tego hałasu i będzie to ich pierwszy sylwester, nie są już wypuszczane do ogródka tego dnia od późnych popołudniowych godzin i wieczorem. Mają w domu zorganizowane dwa pokoje gdzie mamy kafle i tam rozkładamy maty wszędzie, a cześć z tych mat jest przyklejona do ścian, gdyby samce podniosły nogę. Nigdy nie wiemy jak zareaguje młodziutki piesek czy szczenię w chwili takiego wystrzału. Trzeba mieć na uwadze, że dla zwierząt taki hałas to istna tortura i ból fizyczny, młode charciki są niezwykle wąskie i w momencie paniki mogą często bez wysiłku przecisnąć się przez szczeble ogrodzenia i uciec.
Szczerze wolałabym przez miesiąc szorować dom z moczu i ściany niż stracić tej nocy w idiotyczny sposób psa.
Jeśli masz dopiero co zakupione szczenię, nie wychodź z nim tego dnia na dwór, nawet do ogródka. Zorganizuj dla szczenięcia i młodych psów toaletę w domu, jakiś rodzaj kuwety. Nie warto ryzykować tego dnia. To co najwyżej 40 godzin, które trzeba przetrwać jakoś bezpiecznie z psami. Wiadomo, że próbne wystrzały zaczynają się już dzień przed sylwestrem, a często i po Sylwestrze są wystrzały niedobitki „Kupiłem, zostało, to wystrzelam”.
Po prostu przetrwajcie ten czas Państwo, nie ryzykujcie spacerów, podczas których możecie stracić swojego psa czy szczeniaka i zostać z poczuciem winy do końca życia. Zapewne każdy z Was wolałby szorować przez tydzień ściany i podłogi niż rozpaczać z powodu utraty przyjaciela, prawda?
Życzę Państwu, wszystkim - naszym właścicielom charcików włoskich Sangue Azzurro, jak i stałym czytelnikom naszej strony www wspaniałej zabawy Sylwestrowej, a w Nowym Roku 2026 wiele szczęścia, zdrowia, spełnienia, miłości, spokojnego dobrego życia ze swoimi chartami. Życzę Państwu przede wszystkim prawdziwego bogactwa - jakim jest CZAS i WOLNOŚĆ. Zwolnienia, zadumy, nic nie robienia, więcej czasu spędzonego z rodziną i psami na kanapie, radości z przytulności własnego domu, odczuwania komfortu w niespiesznych porankach, życzę Państwu wiele przestrzeni i czasu na spacery z Waszymi chartami, cieszenia się chwilą TU i TERAZ, bo nic nie pokazuje nam lepiej jak to robić, jak właśnie nasze pieski i otaczająca nas przyroda. Na koniec życzę Państwu w Nowym Roku zwrócenia się bardziej w stronę duchowości, jakiej formy ona nie przybierze, jakich kolorów, form i nazw - zwolnijcie Państwo, niech rozum odpocznie, skierujcie swoją uwagę bardziej w stronę Waszych serc i duchowości, aby nie zatracić się w tym pogubionym, mrocznym i drapieżnym Świecie pełnym materializmu, odduchowienia, powierzchowności i braku czasu na to co w życiu najważniejsze.
The article written by: