Główna Charcik Włoski Moje charciki Hodowla Handmade Teksty O Nas Kontakt

Sangue Azzurro

it all revolves around the italian sighthounds
15.06.2025

Charcik włoski TO NIE JEST RASA DLA ALERGIKÓW

edukacja

DSC_4035 copy

 

Charcik włoski TO NIE JEST RASA DLA ALERGIKÓW. NIE MA RAS DLA ALERGIKÓW.

Kilka głównych alergenów w przypadku alergii na psa to Can f1 (występujący w ślinie, złuszczającym się naskórku, moczu i kale), Can f2 (białko występujące w złuszczającym się naskórku i ślinie), Can f3 (występujący w surowicy i mięśniach psa), Can f4, Can f5 (głównie w moczu niekastrowanych samców). Rasy psów faktycznie są podzielone przez Polskie Towarzystwo Alergologiczne na rasy wykazujące wysoki potencjał alergizujący i niskie stężenie alergenu. Z pewnością rasy mało śliniące się mniej uczulają, mniej uczulają ponoć suczki niż samce, a z tych znów dużo mniej kastraty. Mitem jest natomiast, że niektóre rasy mają włosy. Wszystkie psy mają sierść, a niektóre rasy po prostu nie mają podszerstka, właśnie jak charciki włoskie.  W żadnej fachowej literaturze dotyczącej psów nie można spotkać się z określeniem „włosy” u psa czy drugim, że dana rasa jest “hipoalergiczna” . Są to mity, a do potocznego języka hodowców faktycznie przenikło określenie takie jak „okrywa włosowa”, zamiast rzecz nazywać po imieniu - sierść.

Odradzam też eksperymenty typu - wezmę charcika dla dziecka alergika aby dziecko się uodporniło przez kontakt z psem, „bo one mają taką króciutką i miłą w dotyku sierść bez podszerstka, więc na pewno charcik nie będzie uczulał”. Jeśli jesteś alergikiem, albo ktoś z Twojej bliskiej rodziny, nie bierz do siebie żadnego zwierzaka, ani kota, ani psa, bo może się okazać, że dziecko reaguje gwałtowanie na obecność psa i potem oddając charcika złamiesz serce obojgu.


DSC_4016 copy

 

W tym roku w podobnym czasie wróciły do nas dwa piękne psy z powodu silnej alergii. Jedna z właścicielek bardzo długo męczyła się z decyzją o oddaniu nam szczeniaka, tym bardziej, że w jej domu rodzinnym jest Lagotto romagnolo - włoska rasa z kręconą miękka sierścią, przypominająca nieco pudla. Niestety kontakt z charcikiem włoskim po dwóch tygodniach skończył się silną reakcją uczuleniową, jej twarz i szyja pokryte były czerwonymi rozległymi plamami, które bardzo swędziały. Druga właścicielka już po kilku dniach borykała się z duszącym kaszlem w nocy, a dwa tygodnie obcowania z charcikiem doprowadziły do silnej astmy. Bardzo mi szkoda było nie tylko wracających szczeniąt do hodowli, siebie w tym wszystkim, ale przede wszystkim właścicielek, które naprawdę pokochały te maluchy, zżyły się z nimi i bardzo dotkliwie przeżyły tę nieplanowaną rozłąkę.

Wiem, że to co napisze może się wydać absurdalne, ale ilość maili i telefonów, gdzie ludzie podczas rezerwacji mówią wprost, że chcą kupić charcika, aby móc testować stopień reakcji uczuleniowej jest zatrważający, przeraża mnie. Wiem też, że część z kupujących nie przyznaje się do alergii jednego z członków rodziny, myślą, że kupując charta, kupują rasę dla alergików. To wielki błąd.

Charcik włoski niezwykle dużo liże po twarzy i szyi właściciela, jest przylepą, małym stalkerem, sensem jego życia jest bliskość, wtulenie się w człowieka, czułości, mizianie i niekończące się całusy. Najsilniej uczula ich ślina właśnie, ale też gruczoły - wydzieliny, a charciki znane są z tego, że długo uczą się czystości, brudzą w domu, więc problem może być złożony!

Separowanie charcika, nie dotykanie go, nie pozwalanie mu na soczyste całusy mija się z celem. Nie tylko dlatego, że charcik włoski jest skoczny i zawsze nas pocałuje soczyście z zaskoczenia, ograniczanie mu cielesnej bliskości jest prawdziwym karaniem tego psa, kompletnie mija się z celem posiadania tej właśnie rasy psów! Wiele osób, które rezerwują u nas szczenięta zgłasza się właśnie z powodu, że chcą posiadać rasę - przylepę, prawdziwego pieszczocha, kupują charcika ponieważ są rozczarowani brakiem wylewności innych ras, z jakimi mieli do czynienia na przestrzeni lat.

 

bla bla

DSC_8737 copy

 

Proszę, jeśli masz alergię, podejrzewasz ją u siebie czy jakiegoś członka rodziny - nie kupuj charcika włoskiego, nie kupuj żadnego psa.

Hodowla to nie jest wypożyczalnia, a szczenię nie służy do testowania swojej wytrzymałości, zaradności życiowej, czy stopnia alergii. Szczenię nas nie uleczy z alergii, ani depresji. Szczenię samo potrzebuje pomocy i wsparcia - silnego przewodnika. Charcik włoski przez swoją niezwykłą wrażliwość zbiera nasze emocje jak antenka, szczenię zasłużyło, abyś go wprowadzał w nowe życie, intensywnie socjalizował, kochał, okazywał mu miłość i wsparcie, a nie okazywał lęk, dystans czy strach, abo załamanie z powodu decyzji o zakupie.

Szczenięta opuszczające hodowlę między 10 - 12 tygodniem życia naprawdę potrzebują już stabilności, swojej codziennej rutyny, przewodnika i rodziny. Nie można go oddawać ( mimo zgodności procedur o prawie pierwokupu przez hodowcę) jak zabawki z rąk do rąk. Szczenię w tym wieku jest chłonne wiedzy, uczy się błyskawicznie, nie narażaj go na stres i udrękę związaną z powrotem do hodowli. Najlepiej prowadzona hodowla nigdy nie będzie tym samym co dom, w którym szczenię jest rozpieszczanym jedynakiem.

Zawsze jeśli masz wątpliwości - poproś nas o możliwość wcześniejszego przyjazdu do hodowli, możliwość obcowania kilka godzin z całym stadem. Pozwól sobie na ten test lizania i miziania przez charciki włoskie w dużej ilości, zanim podejmiesz decyzję o zakupue charcika włoskiego.


DSC_5316 copy




„Mini wykłady o maxsi sprawach” - to malutkie wykłady na ważne tematy, nazwa inspirowana króciutkimi książeczkami Leszka Kołakowskiego, polskiego filozofa, którym zaczytywałam się jako studentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, to stały cykl na naszej stronie, pisany prostym językiem bez nadęcia, który doceniły już dziesiątki właścicieli charcików włoskich, nawet tych, którzy nie kupili od nas psa. Te wpisy oczywiście wciąż pojawiać się będą na naszej www, w bardzo podstawowej, nie pogłębionej formie  - dostępne dla szerszego grona czytelników, a dla naszych właścicieli szczeniąt, którzy nam zaufali i od nas kupili szczenię - mamy „Instrukcję obsługi charcika włoskiego” pisaną od 2019 roku, którą wysyłamy w rozdziałach na maila. Tam tematy zawarte na naszej stronie są rozbudowane, pogłębione i często ubogacone fotografiami.

Małgorzata Pietralik / Copyright © 2025 / czerwiec

Wpis autorstwa:

Małgorzata Pietralik

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij